.:{akcja}:.
.:Mail: charmed4everfan:.
.:GG: 6662076:.

.:Wyznaję:.

Fav=Fav
Kom=Kom

Jeżeli chcesz abym Cię powiadamiał o nowych notkach wpisz się do Księgi Cieni

.:Charmed Theme:.



.:Buffy Style:.



Dodaj Mnie Do Ulubionych
O Mnie
Galeria



||Cennik||

Avatar - 3 komentarze
Gif - 5 komentarzy
Button - 7 komentarzy
Muza na bloga - 9 komentarzy
CSS - 11 komentarzy
Kod HTML - 13 komentarzy
Szablon - 15 komentarzy

||Moje Dodatki||





.::.




.:Czytaj - Pisz:.

.:Wróć:.










2006
listopad (12)
grudzień (14)

2007
styczeń (17)
luty (13)
marzec (21)
kwiecień (10)
maj (13)
czerwiec (14)
lipiec (41)
sierpien (4)
wrzesień (5)
listopad (7)
grudzień (1)





.:Magic:.

Charmed - Oficjalna Polska Strona
Magiczni Wojownicy
Wicca, Czarostwo
Rozstaje
Alessea
Czarostwo Belladonny
Magia i Czarostwo
Władca Pierścieni
Czary Mary
Na Korze Brzozowej Spisane
Mrooczlandia
Świat Pełen Magii
Przebudzenie
OOBE

Polska Strona o Serialu CHARMED


.:Blogi o Charmed:.

Charmed-the-power-of-four
Liniol12
4evercharmedfan
Czarodziejki-dinka-soniaczek
SerialCzarodziejki
Charmed
Charmed-ones
Czarodziejki-charmed
Charmed2
Czarodziejki-z-polsatu
ThePowerOfThree
Czarodziejki--Charmed
Charmed-PruePheobeiPiper
Charmed-3siostry




.:Download:.

Torrenty.org
Isohunt.com
MiniNova.org
Program do ściągania

1 sezon Czarodziejek
do ściągnięcia

2 sezon Czarodziejek
do ściągnięcia

3 sezon Czarodziejek
do ściągnięcia

4 sezon Czarodziejek
do ściągnięcia

5 sezon Czarodziejek
do ściągnięcia

6 sezon Czarodziejek
do ściągnięcia

7 sezon Czarodziejek
do ściągnięcia

8 sezon Czarodziejek
do ściągnięcia


.:Szablon By:.

~~Don't Copy!!!~~







Belthazor
>> niedziela, 30 września 2007 17:05:26

Belthazor

Powered By: BOXSTr.COM Powered By: BOXSTr.COM

Powered By: BOXSTr.COM Powered By: BOXSTr.COM

Potężny i niebezpieczny - demoniczny Wojownik Losu, który zabił niezliczoną liczbę czarownic, niewinnych oraz innych demonów. Jest równo złowieszczy jak i przebiegły, przez co nikt nie jest w stanie mu zaufać. Jego mocami są rzucanie kul energetycznych oraz przemieszczanie się w mgnieniu oka z miejsca na miejsce.
Belthazor ma drugą ludzką połowę i w przeciwieństwie do większości demonów posiada duszę co tworzy go jeszcze potężniejszym przeciwnikiem, gdyż jest w stanie zrozumieć ludzi i ich uczucia.


Jeżeli chcesz zobaczyć go w akcji, kliknij TUTAJ


Blessed Be...
.:Komentarze [1]:.
Dodaj
- Zobacz



Troxa
>> niedziela, 30 września 2007 17:00:50

Troxa

Powered By: BOXSTr.COM Powered By: BOXSTr.COM

Powered By: BOXSTr.COM Powered By: BOXSTr.COM

Niewidzialny demon mogący atakować niczego się nie spodziewające ofiary, oraz uciekać bez wykrycia. Pomimo, że potrafi otwierać zamki, nie może przenikać przez przedmioty (np. ściany).
Jego słabym punktem jest nie wyczuwanie chłodu, który powoduje, że może się on stać częściowo widzialny.


Jeżeli chcesz zobaczyć go w akcji, kliknij TUTAJ


Blessed Be...
.:Komentarze [1]:.
Dodaj
- Zobacz



Pułapka
>> niedziela, 30 września 2007 16:54:39

Pułapka na demony.
Przygotowanie: należy przygotować magiczną siatkę, której granicę tworzy pięć kryształów ułożonych w rogach pentagramu.

Treść zaklęcia jest nie znana :P

Zdjęcia:

Powered By: BOXSTr.COM Powered By: BOXSTr.COM Powered By: BOXSTr.COM

Powered By: BOXSTr.COMPowered By: BOXSTr.COM Powered By: BOXSTr.COM


Możesz też obejrzeć moje gify, z rzucania tego zaklęcia klikając na linki poniżej:
CZĘŚĆ 1
CZĘŚĆ 2

Blessed Be...
.:Komentarze [0]:.
Dodaj
- Zobacz



Call me Cole xD
>> niedziela, 23 września 2007 10:16:44

Hello ;]

Dokładnie rok temu, 11 listopada (tyle, że to było w sobotę a nie w niedzielę, ale to szczegół xD) założyłem tego bloga :D tak więc dziś są jego pierwsze urodziny :D:D:D:D
Mam nadzieję, że dostanę od was jakiś prezent urodzinowy oraz życzenia :)



Napiszę dziś o nowej postaci, która niedawno zasiliła serialowe grono bohaterów, czyli o Cole’u Trunerze (którego gra Julian McMahon).

Photo Sharing and Video Hosting at Photobucket Photo Sharing and Video Hosting at Photobucket

Cole urodził się w 1885 roku w Kalifornii. Jego ojcem był śmiertelnik – Benjamin ColerigeTurner, a matką była demoniczna kobieta imieniem Elizabeth. Z tego też powodu Cole jest tylko w połowie demonem, a połowie człowiekiem.

Jednak jego ojciec został zamordowany przez Elizabeth w roku 1888. Matka zabrała porwała Cole’a i zabrała go z Ziemi do demonicznego wymiaru gdzie dorastał wśród sił ciemności. Pogardzał on swoją ludzką stroną natury za jej słabość, starał się ją stłumić lub w ogóle się jej pozbyć. Wypaczony z ludzkich uczuć stał się bardzo potężnym demonem - okrutnym zabójcą imieniem Belthazor.

Cole należał również do bardzo potężnej demonicznej organizacji zwanej Braterstwem Ciernia., które służy samemu Źródłu. Wyrobił sobie bardzo silną reputację wśród demonów. Był i jest uważany za bezwzględnego mordercy, który nie zawaha się przed zabiciem jakiejkolwiek wiedźmy...

Został zatrudniony przez Triadę by zbliżyć się do Czarodziejek i zabić je. By tego dokonać wrócił na Ziemię pod swoją ludzką postacią i zdobył posadę prokuratora w San Francisco.
Początkowo robił wszystko by wykonać zadanie. Zbliżył się do Phoebe by jak najwięcej się dowiedzieć o siostrach Halliwell. Jednak później jego ludzka połowa zakochuje się w niej i miłość staje się dla niego ważniejsza od wykonania zadania. W efekcie zabija Triadę i staje się najbardziej poszukiwanym demonem w świecie zła... Za jego głowę została wyznaczona nagroda przez samo Źródło.

On i Phoebe bardzo się kochają jednak cały czas coś stoi im na przeszkodzie. W końcu Cole jest demonem, a Phoebe czarownicą. Ich miłość jest bardzo burzliwa, pełna zwrotów akcji i niespodzianek. Tak na prawdę nigdy nie wiadomo czy są razem czy nie xD

Zdjęcia:


Photobucket - Video and Image Hosting


Photobucket - Video and Image Hosting


Photobucket - Video and Image Hosting


Photobucket - Video and Image Hosting


Photobucket - Video and Image Hosting


Photobucket - Video and Image Hosting




Więcej zdjęć znajdziecie w GALERII

Teraz parę filmików na temat Cole’a:






No i tak w ogóle Cole jako demon posiada różne moce. A co za tym idzie musiałem zrobić parę gifów bo byłbym chory jakbym tego nie zrobił no nie? xD

Przede wszystkim jego mocą jest przekształcanie się, czasami z Cole’a do Belthazor’a, a czasami na odwrót.

Cole_-_Morphing.gif Cole_-_Morphing_2.gif

Drugą mocą są bardzo silne kule energetyczne.

Cole_-_Energy_Ball.gif Cole_-_Energy_Ball_2.gif

Cole_-_Energy_Ball_3.gif

No i trzecią jest tak zwane ‘lśnienie’ czyli po prostu znikanie i pojawianie się w innym miejscu.

Cole_-_Shimmer.gif Cole_-_Shimmer_2.gif

Cole_-_Shimmer_3.gif Cole_-_Shimmer_4.gif




Odcinek 5 – Zobaczyć co niewidoczne

Po powrocie z przeszłości Prue ma obsesje na temat demonów i Triady. Ciągle o tym mówi i zapomina o niektórych rzeczach. Na przykład o tym, że ma randkę z niejakim Sean’em w P3. Siostry niepokoją się o nią...
Piper zwierza się Phoebe, że Starsi wezwali Leo już dwa razy podczas.... bara bara xD
Wydaje jej się jakby ciągle ich obserwowali i nie może przez to się skoncentrować. Phoebe zazdrości jej, że w ogóle ma się nad czym koncentrować...

Piper dzwoni do Prue. Jest ona w drodze do domu z pracy. Opowiada siostrze, że znalazła w Internecie przodków Micah, oraz informacje na temat wioski, do której zostały one wysłane. Uważa, że może to im pomóc zidentyfikować demona wysłanego przez Triadę. Piper przypomina jej o jej randce, jednak Prue mówi, że musi wracać do domu.
Prue: „Nalej mu drinka”
Piper: „Jeśli wypije jeszcze jednego drinka będziemy go musiały odstawić na spotkanie klubu AA” bueheheh xD
Prue: „Jak długo czeka?”
Piper: „Godzinę i 327 orzeszków” xD
Prue każe siostrze przekazać Sean’owi, że ma ona dużo pracy i nie może się z nim spotkać. Następnie rozłącza się. Piper spełnia prośbę siostry.

Prue wraca do domu. Zastaje otwarte drzwi. Powoli wchodzi do środka i widzi, że wszystkie lustra są porozbijane. Gdy wchodzi do przedpokoju ktoś rzuca się na nią. Następnie Prue używa telekinezy i wyrzuca napastnika przez okno...

Do domu przyjeżdżają siostry oraz Darryl. Policjant zdejmuje odciski palców. Okazuje się, że nic nie zginęło, nic nie zostało skradzione. Prue jest święcie przekonana, że to była sprawka demona. Darryl każe jej spisać listę wszystkich wrogów jakie miały. Prue robi to, jednak na liście są same imiona demonów lub czarowników xD Potem idzie na strych by sprawdzić w Księdze Cieni coś na temat luster.
Gdy jest już na górze woła ich. Siostry i Darryl wchodzą tam i pytają się co się stało. Prue tłumaczy, że drzwi na strych były otwarte. Mówi też, że odkąd demon próbował ukraść Księgę, zamykają one te drzwi na klucz. Morris niedowierza. Ochrania je za to, że blokują drzwi na strych, a o drzwiach frontowych już nie myślą. Mówi, że po świecie chodzą nie tylko demony i inne siły nadprzyrodzone, ale również źli ludzie. Prue nie przejmuje się tym, uważa, że za wszystkim stoi Triada. Piper prosi Darryl’a by pojechał sprawdzić te odciski palców, gdyż one muszą się naradzić.
Darryl odchodzi. Zaraz potem Prue nie zwracając uwagi na siostry woła głośno: „Leo!” xD
Po chwili Biały Promień zjawia się tam. Jednak nie przejmuje się za bardzo Prue i tym co ona mówi, jest zajęty szczerzeniem się do Piper (i z wzajemnością).
Prue wkurza się, zabiera Księgę Cieni i idzie na dół....

Triada wzywa do siebie Cole’a. Niecierpliwi się, że jego działania trwają tak długo. Każą mu się pospieszyć. Informują go również, że wysłali drugiego demona mającego się pozbyć Czarodziejek – Troxę.

Leo i Piper idą do jej pokoju i międzyczasie migdalą się ze sobą. Całują się, przytulają i takie tam. W końcu kładą się na łóżko.
Międzyczasie owy Troxa zjawia się pod domem Czarodziejek, staje się niewidzialny i wchodzi do środka. O dziwo, drzwi same się przed nim otwierają...
Idzie on na górę i podgląda Leo i Piper.
Piper mówi, że nie może tego robić czuje na sobie wzrok Starszych. Leo stara się jej wytłumaczyć, że oni ich nie podglądają, a te dwa poprzednie razy były przypadkiem. Piper mówi, że tak czy siak nie może się skoncentrować. Leo rozumie ją. Ma zamiar iść do Starszych i dowiedzieć się czegoś o Triadzie. Ostatni raz całuje się z Piper, a następnie orbuje.

Troxa idzie na strych. Drzwi znów same się przed nim otwierają. Na fotelu śpi Prue z jakimś notesem w ręku. Troxa podchodzi do niej, bierze poduszkę (oczywiście cały czas jest niewidzialny :P) i zbliża ją do głowy Prue. Najstarsza jednak budzi się i widząc poduszkę unoszącą się tuż nad jej głową, używa telekinezy i odrzuca ją w kąt. Następnie zrywa się z fotela i rozgląda się wokół. Gdy słyszy dzwonek do drzwi idzie na dół.
Phoebe otwiera. To Cole. Wchodzi on do środka i pyta się czy wszystko w porządku. Mówi, że właśnie dowiedział się o włamaniu i chciał to sprawdzić. Ze schodów schodzą też Prue i Piper.
Phoebe: „Przyjechałeś tu dla mnie? ... tzn dla my? ... tzn dla nas?” xD o lol, ale jej się język plątał :D
Cole pyta Prue czy widziała napastnika, jednak ona odpowiada, że nie. ‘Policjant’ ma zamiar poprosić o obserwację ich domu, gdyż może im grozić niebezpieczeństwo. Dziewczyny jednak odmawiają i uważają, że dadzą sobie radę. Międzyczasie Cole zauważa jak drzwi frontowe same się otwierają, a potem zamykają. Phoebe z uśmiechem proponuje mu kawę, jednak Prue wygania Cole’a z domu wymówką, że mają one coś ważnego do przedyskutowania. Kiedy Cole wychodzi Prue opowiada siostrom o poduszce unoszącej się nad jej głową.
Piper: „Poduszka?”
Phoebe: „Unosiła się? ... No, to musi być tez znany demon poduszkowy dusiciel” xD LoL
Siostry nie wierzą Prue w atak demona, jednak ona jest co do tego przekonana. Zdenerwowana wchodzi na górę...

Przed drzwiami Cole czeka na Troxę. Nagle łapie go on za gardło. Po chwili pojawia się. Każe mu się nie wtrącać w jego sprawy, gdyż to teraz jego zadaniem jest zabicie Czarodziejek. Potem dusi go jeszcze przez chwilę i odchodzi. Cole słysząc, że ktoś zbliża się do drzwi, znika.

Następnego dnia Prue nie może znaleźć naszyjnika babci oraz swojej ulubionej bluzki. Twierdzi, że to sprawka jakiegoś demona i ukradł on to by odprawić jakieś mroczne rytuały. Siostry oczywiście jej nie wierzą.
Phoebe: „Ta... To był demon-poduszkowy-dusiciel czy może demon-otwieracz-do-drzwi?” xD
Pojawia się Leo. Piper patrzy się na niego...... hmmm jakby to ująć?...... z dziwnym wyrazem twarzy xD Leo tłumaczy się, że został wezwany z innego powodu i to był kompletny zbieg okoliczności. Piper z tą samą miną mówi tylko: „Uhm” xD
Potem Leo zwraca się do Prue i mówi, że Starsi nic nie wiedzą na temat Triady, oprócz tego, że stoją oni prawie na najwyższym szczeblu w hierarchii zła. Prue jest zszokowana tak obszernym zasobem wiedzy. Następnie rozdaje siostrom adidasy. Tłumaczy, że zawsze gdy atakują demony, mają one niewłaściwe obuwie xD

Dzwonek do drzwi. To Darryl. Mówi, że odciski nie figurują w bazie danych policji, a to oznacza, że włamywacz nie był nigdy karany. Phoebe informuje go o zaginionych rzeczach Prue. Darryl mówi, że to może być jakiś prześladowca. Każe siostrom spisać listę ludzkich wrogów jakich kiedykolwiek one miały. Phoebe podejrzewa Sean’a, jednak Prue ciągle upiera się przy swojej demonicznej teorii spiskowej...

Tymczasem do sądu przychodzi Troxa. Idzie korytarzem, jest przy tym niewidzialny oczywiście :P Kiedy jakiś facet się o niego potyka, dziwi się temu bo w końcu nikogo nie widzi. Troxa wchodzi do biura Cole. Stoi on przy oknie i nie zauważa samo otwierających się drzwi. Troxa bierze z biurka nóż do cięcia papieru i przygotowuje się do ataku. Wtedy Cole nagle odwraca się i używa gaśnicy przeciw napastnikowi. Okazuje się, że pod wpływem zimna Troxa staje się widzialny. Na koniec Cole uderza go gaśnicą w głowę, a on przez to przewraca się i wpada na biurko. Wkurzony obiecuje zemstę, a następnie wychodzi...

Prue jedzie do pracy, a mianowicie to jakiegoś programu o zwierzętach. Spotyka się tam z jego prowadzącym i każe mu zachowywać się tak jak podczas programu żeby ona mogła robić zdjęcia. Facet tłumaczy jej mechanizmy obronne jakiegoś tam węża australijskiego. Trzyma go w rękach i opowiada. Międzyczasie ktoś ukryty w krzewach obserwuje Prue i robi jej zdjęcia...
Kiedy mężczyzna opowiada o zwabianiu węża do klatki, Prue dostaje olśnienia...

Wieczór. Phoebe przychodzi do P3. Pyta się stojącej za barem Abbey czy jest tutaj Cole, jednak ona nawet nie wie o kogo chodzi. Potem Phoebe pyta się gdzie jest Piper, a Abbey wskazuje jej zaplecze. Phoebe idzie tam.
A tymczasem na zapleczu Piper i Leo całują się, przytulają i w ogóle mają zamiar wiadomo co robić xD
Phoebe wchodzi tam nie pukając nawet. Wtedy Para odskakuje od siebie, a Phoebe robi w tył zwrot krzycząc przy tym tak śmiesznie :D
Piper: „W porządku, i tak nie dam rady tego robić”
Phoebe wychyla głowę zza drzwi i mówi: „Przykro mi to słyszeć” xD
Leo mówi, że lepiej będzie jak już sobie pójdzie po czym orbuje....
Piper wychodzi z kantorka mówiąc, że ma już dość życia pod obserwacją. Phoebe jednak mówi jej, że nic nie widziała xD Piper tłumaczy, że chodzi jej o Starszych.

Dziewczyny dosiadają się do baru. Przychodzi do nich Prue. Wygląda szałowo. Ma sukienkę z takim dekoltem że jaaaa :D
Siostry dziwią się na jej widok i pytają skąd ta zmiana.
Phoebe: „A gdzie się podziała ‘mam demona na karku’ Prue?” xD
Prue tłumaczy, że zastawiła w domu pułapkę na demony opartą na kryształach. Mówi, że jeśli jakiś demon wejdzie w pole siatki mocy, zostanie porażony prądem. Piper i Phoebe uważają, że jeśli prześladowcą jest człowiek może stać mu się coś złego. Prue stara się je przekonać, że ta pułapka działa tylko na demony, a następnie idzie do Sean’a.

Do domu wchodzi Cole i upewnia się czy nikogo nie ma w środku. Następnie włącza klimatyzacje i otwiera wszystkie okna. Zależy mu na tym by było tam bardzo zimno. Następnie przenika na strych. Tam znajduje notatki Prue na temat Triady i innych demonów. Kiedy podchodzi do Księgi Cieni, wpada w Pułapkę zastawioną przez Prue. Kryształy zaczynają razić go prądem, przez co Cole upada na podłogę i traci przytomność.
Prue będąca w P3 zauważa, że kryształ, który ze sobą przyniosła, świeci. Orientuje się, że pułapka zadziałała. Zostawia Sean’a bez słowa i biegnie do sióstr by poinformować je o wszystkim....

Dziewczyny wracają do domu. Wchodzą na strych. Phoebe widząc Cole’a leżącego na dywanie, podbiega do niego i stara się go dobudzić. Prue podejrzewa, że może być on demonem. Kiedy Cole się budzi zmyśla, że gdy przyszedł to drzwi i okna były już otwarte, dlatego wszedł dalej by sprawdzić czy nie ma włamywacza...
Cole jest wściekły. Mówi, że ta pułapka w połączeniu z przewodami elektrycznymi jest równoznaczna posiadaniu broni, i jest nielegalna. Phoebe stara się załagodzić sprawę i przeprasza go. Wyprowadza go z domu i żegna się z nim. Międzyczasie znajduje białe pudełko zawinięte czerwoną wstążką. Bierze je i wraca do środka. Już od progu zaczyna ochrzaniać Prue. Uważa, że to już szczyt szaleństwa i obsesji. Prue mówi, że Cole może być demonem, gdyż zawsze zjawia się na miejscu, gdy coś jest nie tak. Uważa, że nie należy tego lekceważyć. Phoebe mówi, że to tylko i wyłącznie jej wymysły nie mające nic wspólnego z prawdą. Piper czyta karteczkę na pudełku. Mówi Prue, że Sean przesłał jej kwiaty. Kiedy otwiera pudełko w środku są owszem kwiaty, ale oprócz nich jest tam pełno glizd i innych wstrętnych robali. Dziewczyny są zszokowane. Piper zabiera pudełko i wyrzuca je za drzwi. Phoebe uważa, że to Sean jest prześladowcą i idzie zawiadomić Morris’a. Prue jest zdziwiona. Uważa, że nie mogła zranić Sean’a aż tak. Piper stara się ją przekonać, że na świecie istnieje inne zło, także pod postacią ludzką.

Troxa spotyka się z Cole’m. Cole przeprasza go za wtrącanie się w nie swoje sprawy. Mówi też, że zostawia mu wolną rękę w tej sprawie. Troxa mu nie ufa. Cole podpowiada mu również, że kluczem do zwycięstwa jest Księga Cieni leżąca na strychu.

Phoebe i Piper zamykają okna w całym domu. Jest wściekła na Prue i dzieli się tym z siostrą. Zjawia się Leo z jakimś prezentem (czy co to tam jest) w ręku.
Piper: „Kochanie, nie teraz. Boli nas głowa” ;D
Phoebe mówi mu, że jeśli chce się przydać to powinien im pomóc pozamykać okna. xD

Międzyczasie do domu wchodzi Troxa. Oczywiście jest niewidzialny :P Wchodzi na górę. Prue wyczuwa czyjąś obecność i zaczyna rozglądać się po strychu. Po chwili zauważa odbicie demona w potłuczonym lustrze. Używa przeciwko niemu telekinezy i odpycha go na bok. Troxa rzuca się na nią. Wtedy Prue wrzuca go w siatkę mocy, a wtedy kryształy zaczynają emitować w jego kierunku pioruny.
Dziewczyny i Leo słyszą krzyk smażącego się demona więc zaczynają biec na górę.
Prue zabiera jeden kryształ z pola, przez co demon przestaje być rażony. Najstarsza każe mu powiedzieć wszystko co wie o Triadzie. Międzyczasie siostry i Leo wchodzą na strych. Troxa sprzeciwia się i nie chce nic mówić. Wtedy Prue kładzie kryształ na swoim miejscu. Po chwili smażenia demona, Prue znów zabiera kryształ na bok.
Troxa mówi o sobie, oraz o Triadzie. Wyjawia im, że został wysłany jeszcze inny demon – Belthazor. I właśnie w tym momencie Troxa zaczyna płonąć aż w końcu ginie.
Prue nie wie o co chodzi. Leo tłumaczy, że to Triada zabiła go za zdradę. Dziewczyny zaczynają przepraszać Prue za to, że w nią nie wierzyły.
Dziewczyny podchodzą do Księgi Cieni. Znajdują tam informacje o Troxie... Prue czytając o jego słabym punkcie jakim jest chłód, domyśla się, że ktoś specjalnie pootwierał wszystkie okna oraz włączył klimatyzacje. Dziewczyny zastanawiają się kto to mógł być. Leo ma nadzieję, że to jakiś inny anioł stróż, gdyż przyda im się pomoc z Belthazor’em. Dziewczyny odnajdują demona w Księdze, okazuje się, że to ten sam demon, który kilka tygodni wcześniej starał się ukraść Księgę. Leo mówi, że postara się dowiedzieć czegoś więcej na ten temat i orbuje. Piper idzie spać, a Prue i Phoebe zostają na strychu. Phoebe znajduje zeszyt z notatkami Prue. Zauważa, że przy miejscu „Zły agent” jest wpisane imię ‘Cole’. Prue tłumaczy, że to tylko podejrzenia... Następnie wykreśla Cole’a stamtąd. Phoebe prosi ją by zadzwoniła jutro do niego z przeprosinami.

Prue idzie do ciemni i zaczyna wywoływać zdjęcia. Po chwili orientuje się, że na wszystkich zdjęciach jest ona sama... Nagle ktoś rzuca się na nią od tyłu i przyciska jej głowę do... tego takiego pojemnika z płynem, co się wywołuje zdjęcia xD Prue prawie nic nie widzi. Następnie zostaje uderzona w głowę i traci przytomność.

Następnego dnia Piper i Phoebe siedzą w kuchni. Zbierają się do wyjścia. Phoebe uważa, że to wszystko ze sobą nie współgra: potłuczone lustra, martwe kwiaty... Wydaje jej się, że rzeczywiście może być to sprawka prześladowcy. Chce jeszcze raz obejrzeć listę podejrzanych. Piper mówi jej, że zostawiła je w klubie i każe jej się zbierać. Phoebe dzwoni do Prue na komórkę. Jest ona w piwnicy. Prue siedzi związana na krześle, a telefon otwiera.... Abbey. Mówi, że jest już w samochodzie, i że wszystko ok. Następnie się rozłącza.
Piper i Phoebe wychodzą z domu.

Abbey podsuwa jakiś środek pod nos Prue, przez co siostra budzi się. Wokół oczu ma jakby rany od poparzenia, prawie nic nie widzi. Prue pyta ją czego ona od niej chce. Abbey przebiera się w jej bluzkę i mówi, że chce być nią. Prue rozpoznaję po głosie, że to Abbey, jednak ona krzyczy mówi o sobie, że zginęła, jest przegraną i takie tam. Potem zakłada sobie perukę. Mówi o martwych różach, włamaniu i tak dalej. Mówi też, że kocha być nią, nosić jej ubrania i inne rzeczy. Chce być taką jak Prue, piękną i odnoszącą sukcesy...
Następnie Abbey bierze pistolet i zbliża się do Prue. Najstarsza używa telekinezy by rozwiązać sznur na rękach. Abbey pyta ją jakim cudem udało jej się poprzedniej nocy wyrzucić ją przez okno. Prue mówi tylko: „Właśnie tak” a następnie mruży oczy i rzuca nią na półki. Potem wstaje z krzesła i przewraca na nią komodę, po czym po omacku zaczyna biec na górę...

Piper i Phoebe przyjeżdżają do klubu. Gdy ledwo tam wchodzą zaczyna dzwonić telefon. Piper odbiera. To Morris. Mówi, że wie już do koko należą odciski palców znalezione w ich domu – do Abbey. Dziewczyny dziwią się po co Abbey miałaby krzywdzić Prue. Następnie biegną do szafki barmanki. W środku znajdują pełno zdjęć Prue, jej kosmetyki, perfumy, oraz notes, w którym jest opisane wszystko co i kiedy Prue robiła... Phoebe dotykając zdjęć dostaje wizji, w której Abbey zabija Prue strzelając z pistoletu. Mówi o tym siostrze, a następnie obie wybiegają z klubu.

Prue chowa się w szafie w przedpokoju. Abbey wchodzi tam i zaczyna się rozglądać. Kiedy podchodzi do szafy Prue tworzy projekcję astralną po drugiej stronie pokoju. Abbey strzela do niej, jednak kule przenikają przez nią. Prue znika i pojawia się w innym miejscu. Znów kule nic jej nie robią, a Abbey wpada przez to w szał. Kiedy stoi odwrócona plecami do szafy, Prue wybiega stamtąd i powala ją na podłogę. Następnie próbuje uciec. Abbey rzuca się na nią. Wtedy Prue uderza ją pięścią w łeb :D
Potem idzie do kuchni. Abbey ładuje pistolet i podąża za nią. Gdy jest już w kuchni celuje do Prue i strzela...
Na szczęście Piper w porę zamraża pomieszczenie i nabój staje nieruchomo w powietrzu. Siostry idą do Prue. Piper zabiera nabój z powietrza. Potem Prue używa telekinezy i rzuca Abbey na szafki kuchenne....

P3. Prue i Phoebe wypytują nową barmankę o swoje życie, o to czy jest szczęśliwa i tak dalej. Ona mówi, że jest zaręczona i pracuje do czasu ukończenia studiów, gdyż potem chce zostać nauczycielką. Prue ciesząc się z jej odpowiedzi daje jej pokaźny napiwek ;D
Do klubu przychodzi Cole. Prue ma złe przeczucia co do niego i prosi Phoebe by była ostrożna. Następnie najstarsza idzie do siedzącego na kanapie Sean’a.
Sean: „Czemu mam wrażenie, że jesteś wyjątkową dziewczyną?”
Prue: „Nie wiem, może dlatego, że jestem” :D
Następnie dziewczyna zaprasza go do tańca.
Phoebe rozmawia z Cole’m. Pyta go czy nadal są przyjaciółmi. Cole odpowiada, że raczej kimś więcej ;D Phoebe każe mu to udowodnić. No a następnie Cole ją całuję :DD

Tymczasem Leo i Piper..... baraszkują sobie w łóżku xD
Leo mówi jej, że jest niesamowita kiedy się skupi. Piper stwierdza, że nie ma zamiaru się już przejmować Starszymi. Następnie kieruję głowę ku sufitowi i głośno mówi: „Mam nadzieję, że show się podobało” bueheheh xD

Koniec


Photobucket - Video and Image Hosting


Photobucket - Video and Image Hosting


Photobucket - Video and Image Hosting


Photobucket - Video and Image Hosting


Photobucket - Video and Image Hosting


Photobucket - Video and Image Hosting


Photobucket - Video and Image Hosting


Photobucket - Video and Image Hosting


Photobucket - Video and Image Hosting


Photobucket - Video and Image Hosting





Filmiki:







Odcinek 6 – Przedwczesna Empatia

Prue jest w kuchni i stara się przesunąć telekinezą widelec leżący na stole. Jednak nie udaje jej się to. Ani za pierwszym, ani za drugim razem, ani za żadnym innym. Wydaje się być już wkurzona :D
Do kuchni wchodzi Phoebe z tekstem: „Spójrz, jestem kompletną ofiarą mody. Panną na nie” xD
Kiedy siostra zauważa, że Prue nie może przesunąć widelca wpada w panikę myśląc, że straciła ona moc. Prue mówi, że nie można stracić czegoś, czego się nie miało, po czym jej ciało astralne znika xD
Phoebe: „Nienawidzę tych jej astralnych gierek” xD
Phoebe idzie na strych i zastaje tam Prue siedzącą na fotelu i czytającą książkę o telekinezie. Pyta ją co to miało niby znaczyć. Prue tłumaczy, że ćwiczy używanie telekinezy w astralu, chce poszerzyć swoje moce na wypadek walki z Belthazor’em.
Phoebe opowiada siostrze, że idzie na randkę z Cole’m. Jednak nie cieszy się z tego gdyż jest to lunchowa randka, co według Phoebe jest tylko słabą imitacją kolacji przy świecach xD
Prue zaczyna boleć ząb. Mówi, że za godzinę ma wizytę u dentysty po czym wychodzi...

Najstarsza jadąc samochodem dostaje różnego rodzaju znaki. Najpierw zatrzymuje się przy robotach ulicznych i widzi napis: „Ocal niewinnych” na przejeżdżającym autobusie. Potem znak wskazujący drogę w lewo zaczyna wskazywać w prawo. Wszystkiemu przygląda się Cole...
Prue dzwoni do Phoebe i pyta jej czy rzucała jakieś zaklęcie typu „daj mi znak”. Siostra jednak zaprzecza. Natrafiając na kolejne roboty uliczne Prue rozłącza się i wychodzi z samochodu. Następnie podchodzi do jakiegoś robotnika i zanim zdąża coś powiedzieć on pyta ją czy jest z opieki społecznej. Prue mówi, że nie i pyta skąd mu to przyszło do głowy. Robotnik tłumaczy, że dziś powinni zacząć burzenie budynku, ale jeden facet, który nie rusza się stamtąd od 4 lat, za nic nie chce wyjść. Prue wchodzi do środka.

Gdy jest już na górze puka do mieszkania. Chce tam wejść jednak drzwi są zaryglowane. Od środka słychać rozpaczliwy głos mężczyzny błagający ją by odeszła. Prue zamyka drzwi i używając telekinezy otwiera zamek. Mężczyzna widząc ją chowa się i każe jej się nie zbliżać. Mówi, że dopuszcza ona do niego ból wszystkich ludzi z miasta, z ulic... Prue obiecuje, że go nie skrzywdzi. Mężczyzna mówi, że już to robi, że jej współczucie rani go od środka jak brzytwa. Gdy Prue podchodzi bliżej, facet łapie się za głowę czując ból jej zęba...

Piper i Leo kłócą się. Leo ma jej za złe, że przedstawiła ona go (komuś, nie wiadomo komu ;p) jako przyjaciela. Uważa, że słowo ‘przyjaciel’ to zdecydowanie za mało. Piper tłumaczy się, że gdyby przedstawiła go jako narzeczonego to ten ktoś by się zaczął wypytywać jak się poznali i tak dalej, a to są rzeczy, o których nie może powiedzieć ot tak byle komu. Mówi, że bycie magicznym sprawia wiele trudności, które są męczące. Leo jest przykro, że jego ukochana widzi to w ten sposób...

Do domu wchodzą Prue i Cole. Piper pyta ich co tu robią razem. Prue tłumaczy, że Cole podjechał pod dom zaraz za nią.
Cole: „Świetnie się zgraliśmy” xD
Przychodzi Phoebe.
Prue chce z nią porozmawiać o tym co się wydarzyło. Opowiada o mężczyźnie, który nie ma się dokąd podziać i nie chce opuścić budynku, który ma zostać wyburzony. Cole mówi, że może wykonać parę telefonów w tej sprawie. Nie może jednak znaleźć komórki. Piper wskazuje mu kuchnię.

Cole idzie tam i bierze telefon. Zanim jednak zdąża gdzieś zadzwonić jego cień próbuje odejść. Cole powstrzymuje go mówiąc, że ma nic nie raportować Triadzie dopóki jego plan się nie powiedzie. Niespodziewanie wchodzi Phoebe mówiąc, że potrzebna jej aspiryna dla Prue. Nie zauważa jednak cienia na ścianie oddalonego od Cole o kilka metrów. Po zabraniu aspiryny i wody wychodzi.

Międzyczasie Prue opowiada co dokładnie się stało w budynku. Leo mówi, że ten mężczyzna może być przyszłym empatą.
Piper: „Empatą? Wiedziałabym jakbym miała słownik” xD
Leo tłumaczy, że empaci to ludzie odczuwający uczucia innych, którzy po śmierci wracają na ziemię by prowadzić i doradzać śmiertelnikom. Prue mówi, że ten facet nie wyglądał na zadowolonego ze swojego „daru”. Opowiada jak zareagował na zwykły ból zęba. Leo tłumaczy, że stara się on odrzucić emocje zamiast je ogarnąć i to wywołuje w nim te straszne uczucia. Phoebe zastanawia się kto mógł zesłać te wszystkie znaki. Przychodzi Cole. Mówi, że rozmawiał z kimś tam, i że pan „niewychodzący” dostanie nowe mieszkanie, jeśli dobrowolnie opuści budynek. Daje Prue wizytówkę i prosi by przekazała ją mężczyźnie. Najstarsza wychodzi.
Phoebe i Cole mają zamiar już wyjść na swoją randkę kiedy nagle Leo wypada z pomysłem na zrobienie podwójnej randki. Pyta czy nie będą oni mieli nic przeciwko jeśli on i Piper się przyłączą.
Phoebe: „Jasne, bez problemu” taaa, a ma przy tym taką minę jakby Leo jej ojca skarpetką zabił xD

Międzyczasie w szpitalu psychiatrycznym ‘Crest Hills’ niejaki ojciec Thomas zauważa artykuł w gazecie. Jest w nim zdjęcie stojącego w oknie cierpiącego mężczyzny (tego, z którym widziała się Prue). Ksiądz robi panikę. Mówi, że musi się stąd wydostać by ratować niewinnych jednak pielęgniarze powstrzymują go.

Prue idzie do budynku. Wchodzi na górę i znów otwiera zamek telekinezą. W środku zastaje mężczyznę siedzącego na materacu.
Prue: „Hej, to znowu ja – Prue. Wzięłam tabletkę na bolący ząb... Na dole powiedziano mi, że masz na imię Vince. A jak masz na nazwisko?”
Vince: „Misery (męka)” xD
Prue chce mu pomóc, prosi go by wyszedł dobrowolnie bo w przeciwnym wypadku zostanie aresztowany za stawianie oporu. Vince mówi jej, że umrze jeśli wsadzą go do więzienia. Prue rozumie to i chcę go przekonać do wyjścia na zewnątrz. On jednak za nic nie chce wyjść. Prue mówi mu, że wie jak to jest mieć dar, którego się nie rozumie, i o który się nigdy nie prosiło. Tłumaczy mu, że taki dar niesie ze sobą ogromną odpowiedzialność i może zdziałać wiele dobra. Vince jednak uważa, że to tylko puste słowa, i że Prue tak na prawdę nie wierzy w to co mówi. Dla niego jest to klątwa, przez którą odczuwa wszystkie uczucia wszystkich wokół.
Do drzwi zaczyna dobijać się policjant. Kiedy próbuje wejść Prue przytrzymuje drzwi telekinezą. Następnie podchodzi do Vince’a i zaczyna wypowiadać Zaklęcie. Międzyczasie chłopak łapie ją za rękę. Prue puszcza drzwi i policjant wpada do środka. Vince wyraźnie czuje ulgę i jest zdziwiony całym zajściem. Policjant każe im się już zbierać. Prue żegna się, daje Vince’owi wizytówkę Cole’a i wychodzi. Po chwili Vince idzie w kierunku policjanta, a gdy jest już przy nim, zaczyna go dusić. Twarz mężczyzny robi się cała czerwona, jakby coś paliło ją od środka. Następnie Vince rzuca go na podłogę...

Phoebe i Cole oraz Piper i Leo są na wspólnej lunchowej randce w jakiejś restauracji. Nikt nic nie mówi, normalnie nastrój jak na stypie. Nagle Phoebe wypada z pytaniem: „A co z Ninersami?” xD nikt nie wie o co c’mon. Phoebe tłumaczy, że to taka drużyna footballowa. Cole robi zdziwioną minę. Phoebe pyta go czy nie ogląda footballu na co Cole potrząsa głową na nie. Następnie bierze szklankę z wodą i zaczyna pić.
Phoebe: „On nie jest człowiekiem” xD po czym Cole zakrztusza się, a potem prosi o rachunek :D
Dziewczyny idą razem do łazienki. Wtedy Leo mówi Cole’owi, żeby był z Phoebe szczery i by jej nie zranił. Bla bla bla. Międzyczasie Phoebe mówi Piper, że wyczuwa, że Cole oddala się od niej...
Kiedy siostry wracają na miejsce kelnerka przynosi rachunek. Cole i Leo mają zapłacić po połowie, jednak Leo nie ma przy sobie portfela. Wtedy Piper daje kelnerce swoją kartę kredytową. Po chwili dzwoni pager Cole’a. Wtedy przeprasza on i wychodzi.

Zaraz potem pojawia się w mieszkaniu Vince’a obok zwłok policjanta. Okazuje się, że wszystko to było jednym wielkim spiskiem mającym na celu ‘zarażenie’ Prue empatią. Cole zastanawia się jak długo Prue to wytrzyma. Vince mówi, że jest śmiertelniczką i nie będzie potrafiła walczyć z emocjami tak jak demon. Mówi też, że teraz najważniejsze dla niego jest dopaść ojca Thomas’a, który zaraził go empatią...

Prue jedzie do dentysty. Niestety wszystkie terminy są już zajęte. Międzyczasie jakaś para czekająca w kolejce obmacuje się :D kiedy chłopak szczypie dziewczynę w tyłek, Prue również to czuje i podskakuje xD Sekretarka dziwi się temu i pyta ją czy wszystko w porządku. Prue tłumaczy, że ma bardzo zły dzień z powodu tego zęba, i że bardzo ją boli. Sekretarka zaczyna sprawdzać terminarz żeby zapisać ją na wizytę. Nagle Prue zaczyna się śmiać jak głupi do sera xD. Wszyscy gapią się na nią jak na wariatkę. Po chwili otwierają się drzwi do gabinetu dentystycznego, a tam Prue widzi siedzącą na fotelu babkę śmiejącą się pod wpływem gazu rozweselającego. Siostra wyczuwa, że coś jest nie tak.
Sekretarka mówi jej, że może ją wpisać na 16, Prue jednak mówi, że musi już iść i wychodzi. Po drodze jednak łapie za tyłek chłopaka stojącego ze swoją dziewczyną xD

Cole odprowadza Phoebe do domu. Dziewczyna zauważa, że coś jest nie tak. Domyśla się, że Cole chce z nią zerwać. On nie zaprzecza i tłumaczy, że to nie jej wina. Mówi tylko, że wkrótce sama to zrozumie. Potem wychodzi. Na progu spotyka Prue, która zaraz potem zaczyna się dziwnie czuć. Mówi Phoebe, że ostatnim razem czuła się tak gdy jeszcze Andy żył, tzw. „motylki w brzuszku” :D Mówi, że Cole się w niej zakochał. Phoebe mówi, że wręcz przeciwnie bo właśnie z nią zerwał. Prue znowu dostaje dziwnego uczucia. Tłumaczy, że właśnie poczuła jak serce Phoebe zabiło mocniej gdyż też jest zakochana w Cole’u...

Dziewczyny idą do kuchni gdzie są Leo i Piper. Phoebe mówi, że prawdopodobnie po rzuceniu zaklęcia Prue nie tylko uwolniła Vince’a od bycia empatą, ale na dodatek sama się nim stała. Leo pyta ją dlaczego tak uważa. Wtedy Phoebe szczypie Piper w ramię, a wtedy Prue i Piper jednocześnie podskakują i krzyczą: „Auu!” xD gdy Piper szczypie Phoebe, wtedy również Prue to odczuwa i razem z siostrą krzyczy: „Ugh!” xD Prue zaczyna tłumaczyć, że jedyne co chciała zrobić to pomóc niewinnemu... Nagle zaczyna odczuwać uczucia innych. Pyta Leo czego się boi. On odpowiada, że boi się, że może być ona w niebezpieczeństwie gdyż nie powinna dostać tego daru. Prue uważa jednak, że została poprowadzona do Vince’a przez znaki, a to oznacza, że ten dar był jej przeznaczony. Po chwili przygląda się twarzom sióstr i Leo.
Prue: „Moglibyście przestać być tak negatywnie nastawionymi?”
Phoebe: „Przecież nic nie mówiliśmy”
Prue: „Tak, ale czuję wszystkie wasze...”
I w tym momencie wybucha mikrofalówka :D Prue domyśla się, że to jej sprawka. Tłumaczy, że wszystkie ich wątpliwości krzyczą w jej głowie... Phoebe chce iść do Księgi Cieni żeby sprawdzić czy nie ma tam czegoś na temat empatów. Prue jednak zatrzymuje ją.
Prue: „Gdzie ty się wybierasz?”
Phoebe: „Żeby ci pomóc”
Prue: „Tak, ale przecież pragniesz zobaczyć się z Cole’m.”
Phoebe: „Przestań. Nic takiego nie powiedziałam” xD
Prue radzi siostrze by poszła do ukochanego i powiedziała mu to co czuje gdyż na pewno Cole będzie na to podatny. Początkowo Phoebe się waha jednak po chwili słucha rady siostry i wychodzi.

Prue idzie na górę i chce przejrzeć Księgę sama. Piper i Leo chcą iść z nią i pomóc jej, jednak ona każe im się nie zbliżać gdyż ich miłosne sprzeczki ranią jej głowę xD.
Piper: „Chwila moment, mamy jakieś miłosne sprzeczki?”
Prue pokazując palcem najpierw na Leo potem na Piper mówi: „Uraza, zaprzeczenie, bądźcie mili” xD po czym wchodzi na górę. Piper pyta się Leo o co dokładnie jest urażony. Leo mówi, że został przez nią poniżony w restauracji. Tłumaczy, że w jego czasach mężczyźni zawsze otwierali drzwi kobietom, wstawali pierwsi kiedy wychodziły, i zawsze płacili za rachunek w restauracji. Piper przeprasza go i mówi, że nie chciała go tym urazić. Leo mówi, że chciałby należeć do tego świata, ale nie jest z tego świata. Piper rozumie go i zapewnia, że jest on dla niej najważniejszy, i że jestem dumna z tego, że z nim jest. Bla bla bla. W każdym bądź razie pod koniec zaczynają się oni całować a Prue krzyczy z góry: „Nie teraz, boli mnie głowa” xD

Phoebe jedzie do Cole’a. Od progu zaczyna go całować :D On tak jakby próbuje się oprzeć jednak nie daje rady i całuje się z nią jeszcze namiętniej niż wcześniej :D:D:D:D:D
Cole: „Nie wiesz w co się pakujesz”
Phoebe: „Ty też nie”..........
Następnego dnia :D Phoebe i Cole leżą sobie w łóżku. Coś tam gadają mało istotne rzeczy o tym, że ostatnia noc była magiczna, cudowna i tak dalej. Po chwili Phoebe zauważa leżącą nieopodal walizkę pełną ubrań. Pyta Cole’a czy gdzieś wyjeżdża. On odpowiada, że jeszcze nie wie. Phoebe zapewnia go, że jeśli coś przed nią ukrywa to nie musi tego robić, oraz że może mu pomóc jeśli ma jakieś problemy. Cole jednak uważa, że przy jego problemach nic nie może pomóc. Potem mówi tylko, że musi już iść i wychodzi.

Tymczasem Vince przychodzi do kościoła i zaczyna tam poniewierać jakąś babkę. Pyta jej gdzie jest teraz ojciec Thomas. Ona odpowiada mu, że w szpitalu psychiatrycznym Crest Hills. Mówi, że ojciec przeszedł załamanie nerwowe po stracie daru pomagania innym. Następnie Vince dusi ją i zabija w ten sam sposób co policjanta...

Prue siedzi w piwnicy i płacze. Jest zdruzgotana. Do jej głowy dobiegają krzyki, wrzaski i kłótnie z całej ulicy. Nie może już wytrzymać tego hałasu. Na dół schodzą Piper i Leo.
Piper: „Prue, co się dzieje? Co robisz w piwnicy?”
Prue: „Po prostu staram się uciec... Emocje są... są wszędzie... nie mogę się od nich uwolnić...”
Leo: „Co masz na myśli?”
Prue: „To nie tylko ty i Piper... Przejmuję uczucia ludzi z innych domów... Ci ludzie są w mojej głowie, w moim sercu... i to tak boli...”
Kiedy Piper chce do niej podejść Prue odsuwa się i ucieka w kąt. Nie chce mieć z nią żadnego kontaktu. Prue zaczyna płakać coraz bardziej :(
Prue: „Boże, tak ciężko się skoncentrować by tylko porozmawiać. Chcę żeby to odeszło. Moja głowa... czuję jakby miała zaraz eksplodować.”
W tym momencie strop zawala się, a Piper i Leo odskakują do tyłu. Leo tłumaczy, że jej empatyczne zdolności rosną, i że im więcej czuje tym potężniejsza się staje. Piper uważa, że trzeba odnaleźć Vince’a i zwrócić mu ten jego ‘dar’. Następnie razem z Leo podchodzą do Prue i pomagają jej wstać...

We trójkę jadą do budynku, w którym mieszkał Vince. Jest tam pełno policji. Prue siedzi sama w samochodzie, a Piper i Leo czekają na Phoebe. Po chwili przyjeżdża ona taksówką.
Piper: „Phoebe, gdzie byłaś kiedy dzwoniliśmy?”
Phoebe: „U Cole’a”
Piper: „Mogłaś się chociaż przebrać... Całą noc?”
Phoebe: „Mhm.”
Piper: „Czy ty?”
Phoebe: „Aha”
Piper: „Czy on?”
Phoebe: “Uhm” xD
O ludzie, myślałem że glebnę przy tym xD jeszcze to z takim boskim akcentem było powiedziane :D bravo Phoebe!
W każdym bądź razie Leo proponuje by przełożyć tą fascynującą rozmowę na później xD Międzyczasie z budynku w plastikowym worku zostaje wywieziony policjant. Phoebe mówi, że to nie wróży nic dobrego...

Leo, Piper i Phoebe idą na górę do mieszkania Vince’a. Po drodze domyślają się, że to wszystko pewnie jest sprawką demona. Leo mówi, że to by wyjaśniało dlaczego empatyczny dar go nie zabił. Phoebe zastanawia się jak demon mógł otrzymać taki dar. Leo podejrzewa, że prawdziwy empata oddał mu swoją moc, gdyż jest to klątwą dla demona – odczuwać ból własnych ofiar... Po chwili wchodzą oni do środka. Zaraz potem Phoebe dostaje wizji, w której Vince zabija najpierw policjanta, potem babkę w kościele i na końcu księdza w Crest Hills. Siostra opowiada o tym i uważa, że demon wykonuje coś w stylu misji. Leo domyśla się, że chce on pewnie dokonać zemsty na empacie. Piper mówi, że muszą oni dotrzeć pierwsi do empaty zanim demon go zabije...

Międzyczasie Prue siedzi w samochodzie i nie może wytrzymać bólu jaki jej sprawiają uczucia innych...

Siostry i Leo jadą do szpitala psychiatrycznego. Phoebe rozmawia z jakąś wredną babą w recepcji.
Baba: „Kogo chcecie odwiedzić?”
Phoebe: „Przyszliśmy odwiedzić naszego ojca”
Baba: „Jak się nazywa?”
Phoebe robi zdziwioną minę po czym z uśmiechem mówi: „Tata?”
Matrona zaczyna pluć się z jakąś swoją głupią gadką. Wtedy Phoebe macha ręką do Piper, a ona zamraża babę :D
Następnie cała czwórka wchodzi do pomieszczenia gdzie przebywają pacjenci. Phoebe rozpoznaje mężczyznę ze swojej wizji. Piper i Phoebe idą do niego, a Leo pomaga Prue usiąść na jakimś krześle. Phoebe pyta ojca Thomas’a czy jest on empatą. Ksiądz jednak uważa, że robią one sobie z niego żarty. Piper wyjawia mu prawdę, że są czarownicami szukającymi empaty, który zaklął demona. Ojciec wierzy im i zaczyna opowiadać historię. Mówi, że Vinceres (bo tak na prawdę nazywa się demon) to nieprzemijający zabójca, nie do powstrzymania. Opowiada, że gdy demon chwycił go za gardło, on przekazał mu swoją moc, tym samym rzucając klątwę na niego i na samego siebie. Międzyczasie Prue zaczyna się coraz gorzej czuć. Piper pyta go dlaczego niby rzucił klątwę również na siebie. Ksiądz odpowiada, że teraz ‘wpatruje się w wieczność świata bez żadnych darów i powodów by żyć’.
Piper: „Nie poradzę nic w sprawie wieczności, ale mogę dać powód by żyć”
Thomas: „Wiem, czytałem gazety. Musimy się dostać do tego budynku i zlokalizować demona”
Phoebe: „Zabawne, że o tym wspomniałeś, bo kiedy Prue spotkała Vinceres’a uznała, że jest potrzebującym...”
Thomas: „Nie rzuciłyście zaklęcia...”
Piper: „Rzuciła, ale...”
Ojciec Thomas zaczyna wrzeszczeć i rzuca się na Piper.
Thomas: „Oddałem wszystko żeby ta bestia przestała zabijać!”
W tym momencie moc Prue wymyka się spod kontroli i wszystko zaczyna się trząść.
Thomas: „Jeśli jest na wolności nie powstrzymacie go! Nikt go nie powstrzyma!!!”
Prue nie może wytrzymać, łapie się za głowę. Cały szpital zaczyna wariować. Wszystko się trzęsie, przedmioty zaczynają unosić się w powietrzu. Pacjenci uciekają ze strachu, a Prue cierpi coraz bardziej.... ;(

Dziewczyny jadą do domu. Prue chowa się w piwnicy i siada w kącie. Leo siedzi na schodach i przygląda się jej. Międzyczasie Piper znajduje w Księdze informacje na temat Vinceres’a.
Phoebe: „Super, demon Energizer. Więc co robimy?” xD
Thomas: „Nic nie możemy zrobić. Znajdzie nas, a wtedy wszyscy będziemy martwi.”
Piper: „Jesteś jak promyk słońca, no nie?” xD
Przychodzi Leo. Mówi, że nie Prue nie chce powiedzieć ani słowa. Piper uważa, że trzeba ją z tego wyciągnąć aby mogła odwrócić zaklęcie. Ojciec Thomas przekonuje je, że nie uda im się odwrócić zaklęcia, gdyż Vinceres jest odporny na magię czarownic. Phoebe dziwi się temu bo w końcu Prue jakoś udało się rzucić na niego zaklęcie. Thomas tłumaczy, że demon pozwolił jej na to, a teraz gdy jest wolny, one są wobec niego bezsilne. Phoebe uważa, że nie trzeba odwracać zaklęcia. Wydaje jej się, że skoro moce Prue są podporządkowane emocjom, to może gdyby udało jej się połączyć wszystkie odczuwane emocje, to sama byłaby nie do powstrzymania.
Thomas: „Wątpię. Z tego co widziałem wasza siostra zaszła za daleko, nie dożyje nocy”
Piper wstaje zdenerwowana.
Piper: „Dobra, dość tego”
Leo: „Piper...”
Piper: „Nie. Sory, ale ten facet doświadczył całej tęczy ludzkich emocji, a teraz stać go tylko na użalanie się nad sobą? Nie sądzę. Słuchaj, użyłeś tej mocy by powstrzymać demona. Teraz moja siostra ma tą moc. Więc pogódź się z tym i nam pomóż!”
Hie hie, ale go wryło :D mina dosłownie jak ‘skocz po wino’ xD

Ojciec Thomas i Leo schodzą na dół do Prue. Ona krzyczy i każe im się nie zbliżać.
Thomas: „Wiem jak się czujesz. Twój instynkt, każe ci nas odpychać. Ale nie rób tego. Spróbuj odnaleźć wewnętrzny spokój”
Prue: „Nie mogę... Ból, hałas...”
Thomas: „Dźwigasz krzyż, którego nigdy nie powinnaś dźwigać, przykro mi”
Prue: „Twój żal, nie mogę... nie mogę go przyjąć... proszę...”
Thomas: „Walczysz z tym co czujesz. To naturalne, ale to złe. Żeby znaleźć siłę musisz objąć wszystkie emocje. Skup się na mnie, uczucia wnikają w ciebie bo starasz się je zwalczyć jak demon. Ale demon nie może sobie poradzić z ludzkimi emocjami, ty możesz.”

Międzyczasie do domu wchodzi Vinceres. Phoebe stoi przyczajona za wejściem do salonu. Kiedy Demon zbliża się Piper go zamraża. Jednak jest on na to odporny i powoli odmraża się sam. Phoebe biegnie do swojej siostry.
Phoebe: „Domyślam się, że to ta kwestia z ‘nie do powstrzymania’.” xD
Kiedy Vinceres odmraża się do końca Piper krzycząc: „Plan B, plan B” rozbija mu wazon na głowie :D
Wtedy demon łapie ją za gardło i rzuca na sofę stojącą przy schodach. Phoebe robi tak jakby obrót na stoliku i kopie go w twarz. Potem Vinceres rozwala stół. A teraz Phoebe kopie go raz w brzuch, raz w twarz, w prawą rękę, w lewą, aż w końcu ją też demon chwyta za gardło i rzuca na tą samą sofę co Piper.
Phoebe: „Ok, a mamy plan C?” xD
Vince idzie w ich kierunku jednak Piper znów go zamraża po czym krzyczy do Leo żeby się pospieszyli.

Tymczasem ojciec Thomas dalej stara się przekonać Prue do zapanowania nad mocą.
Thomas: „Musisz połączyć dar empatii z własnymi mocami”
Prue: „Nie mogę... Nie mogę kontrolować moich mocy”
Thomas: „Prue, możesz. Masz jedyną w życiu możliwość poczuć emocje całego świata. Poczuć co znaczy być człowiekiem na dobre i na złe. Nie bój się.”
Prue zaczyna się uspokajać...

Bosh, teraz będzie boska scena tylko weź ją sobie opisz tak żeby każdy zrozumiał xD no powodzenia sobie życzę, wy mi też życzcie ;P w każdym bądź razie jak mi się nie uda tego fajnie opisać to sobie w filmikach obejrzycie xD

No to tak. Vince trzyma Phoebe w powietrzu za gardło.
Vince: „Powiedz gdzie jest empata to cię nie zabiję”
Do przedpokoju wchodzi Prue a za nią Leo i ojciec Thomas.
Prue: „Chcesz go? To chodź i sobie weź” xD
Następnie rzuca ona demonem o ścianę. A tak dokładniej to wbija go w nią xD
Vince: „Jak ty to robisz?”
Prue: „Jeśli chcesz empaty musisz się zmierzyć ze mną”
Piper i Phoebe zaczynają wstawać.
Prue: „Odsuńcie się. To moja walka”
Teraz zarówno Vince jak i Prue mają mord w oczach :D Po chwili Prue biegnie w stronę demona, a następnie skacze do góry i lecąc w powietrzu zaczyna go kopać. Po około dziesięciu kopniakach Prue daje mu z buta w morde, przez co Vince zalicza glebe :D A już nie wspomnę o tym, że Piper i Phoebe się gapią na to jak ciele w malowane wrota.
Dalej, Vince wstaje na równe nogi i atakuje Prue. Najpierw prawą, potem lewą ręką, jednak najstarsza odparowuje jego ciosy :D Vince zamachuje się na nią, a ona uchyla się i robi obrót. Następnie Vince uderza ją w brzuch. Wtedy Prue trzymając się obręczy schodów wbiega na ścianę, wchodzi na obręcz i zeskakując z niej kopie demona w łeb :D Vince pada na podłogę jednak po chwili wstaje z niej po czym łapie Prue za gardło i podnosi ją do góry. Chwilę potem Prue odciąga jego rękę od swojej szyi i robiąc salto w powietrzu przeskakuje mu nad głową. A gdy stoi za jego plecami kopie go w kark :D Potem parenaście razy Vince stara się ją uderzyć pięścią, a ona się przed tym broni. Ostatecznie Prue wykręca mu rękę i wali go z całej siły w brzuch. Vince znowu się wywraca no i znowu wstaje xD
Vince: „Radzę sobie z twoimi mocami”
Prue: „A co z bólem? Ludzkim bólem”
Wtedy Prue tworzy projekcję astralną i wnika w ciało demona. Vince zaczyna wrzeszczeć z bólu, Prue niszczy jego ciało od środka... Po chwili demon wybucha, a na jego miejscu zostaje już tylko astralna Prue. O dziwo, Prue materialna nie stoi zawieszona tylko podnosi głowę i że tak powiem uśmiecha się sama do siebie :) Wszystkim gały na wierzch wychodzą ale to szczegół xD W każdym bądź razie po chwili astralna Prue znika, a Prue materialna z ulgą stwierdza, że głosy w jej głowie zniknęły...
Siostry podchodzą do niej.
Phoebe: „Więc już nie jesteś empatą?”
Prue kiwa głową na ‘nie’ po czym zwraca się do ojca Thomas’a: „Przykro mi. Miałam nadzieję, że będziemy mogły zwrócić ci twój dar”
Thomas: „Ale zrobiłyście to. Objawia się to zrozumieniem co czują ludzie, bez magicznej asysty.
Po chwili.
Phoebe: „Skopałaś mu tyłek”
Prue z wrodzoną sobie skromnością: „Zrobiłam to, no nie? :D” xD
No a po tym Piper robi taką minę, że ja normalnie wymiękam, z resztą Phoebe tak samo, wykładka po prostu xD

Wieczorem jak to zwykle bywa dziewczyny spotykają się w P3 no bo gdzieżby inaczej. Phoebe zastanawia się w jaki sposób Prue pokonała Vinceres’a. Ona mówi, że zmusiła go do poczucia bólu połowy miasta, którego nie mógł znieść. Przychodzi Leo. Mówi, że pomógł ojcu Thomas’owi w powrocie do kościoła. Piper głaskając go po policzku mówi: „Jesteś aniołem”
Leo: „Nieformalnie”
Phoebe: „Ew” xD
Pheebs zastanawia się kto przysłała znaki, które doprowadziły Prue do demona. Prue domyśla się, że to sprawka Triady lub Belthazor’a.
Piper przyznaje, że Prue była potężna z tą mocą i pyta czy nie będzie jej tego brakować. Prue jest żal tej siły, no bo w końcu powstrzymała demona nie do powstrzymania. Uważa jednak, że to przedsmak tego jak będę wyglądały jej moce w przyszłości :D
Prue pyta Phoebe jak tam z nią i z Cole’m.
Phoebe: „Nie mam pojęcia. Ale chyba pójdę się dowiedzieć” xD

No i jak powiedziała tak zrobiła, czyli pojechała do mieszkania Cole’a. No i już jak tam była to się z nim przywitała i powiedziała, że bała się, że go nie zastanie, a on jej ściemnił bajeczkę, że jego asystent nie wykonał zadania przez co ma on dalej pracę tutaj. Potem się przytulili i był koniec xD


Photobucket - Video and Image Hosting


Photobucket - Video and Image Hosting


Photobucket - Video and Image Hosting


Photobucket - Video and Image Hosting


Photobucket - Video and Image Hosting


Photobucket - Video and Image Hosting


Photobucket - Video and Image Hosting


Photobucket - Video and Image Hosting


Photobucket - Video and Image Hosting


Photobucket - Video and Image Hosting





Filmiki:











Blessed Be...
.:Komentarze [132]:.
Dodaj
- Zobacz



Ochronny Krąg
>> sobota, 8 września 2007 17:26:08

Rytuał Ochronny
Wypowiedziane przez Prue i Phoebe
Składniki: lawenda, rozmaryn, jabłka i liście laurowe
Przygotowanie: należy utworzyć krąg rozsypując lawendę i rozmaryn, oraz przekroić jabłka na pół

Oryginał

Knowledge and reverence, knowledge and reverence

Tłumaczenie

Wiedza i cześć, wiedza i cześć

Po wypowiedzeniu tych słów kilkakrotnie dziewczyny rozrzuciły połówki jabłek z liśćmi laurowymi, w okół. Zaraz potem pojawił się tam Magiczny Krąg Ochronny

Zdjęcia:

Powered By: BOXSTr.COM Powered By: BOXSTr.COM Powered By: BOXSTr.COM

Powered By: BOXSTr.COM Powered By: BOXSTr.COM Powered By: BOXSTr.COM


Możesz też obejrzeć mój gif, z rzucania tego zaklęcia klikając TUTAJ


Blessed Be...
.:Komentarze [3]:.
Dodaj
- Zobacz



| Lay & HTML by ME and only for ME |
| Don't Copy Anything!!! |



.:Clubs:.



.:Fav:.